Najnowsze trasy + dodaj
Najnowsze miejsca + dodaj
Najnowsze galerie
Najnowsze filmy + dodaj

Archiwum wiadomości

Dodany przez powicher, dnia 2008-09-22 w kategorii: relacja

"Ukończenie tego to będzie coś...", "My w tym roku tylko 200...", "będzie padać dzień i noc...". Wiało optymizmem.

'WITAMY UCZESTNIKÓW IMPREZY'
Po 10 rano meldujemy się przed szkołą w Michałowie. Rowery parkujemy w szatni, odbieramy identyfikatory i karty startowe.



Po odprawie szybkie przebranie w rowerowe gacie, spakowanie jedzenia, napełnienie bidonów. W tym roku jest zimno i mokro, na punktach kontrolnych nie będzie nikogo z wodą.



O 12.00 zbieramy się przed szkołą. Jest chłodno, zapowiada się na deszcz.



Jedziemy w 7. Jacek, Adam, Piotrek, Tomek, Biomat, Toosh, Tomek. Powicher czeka w bazie na polar, będzie nas gonił. Kierujemy się przez Gródek na Waliły. Tu doganiają nas koledzy z Warszawy (?), w połowie żółtego szlaku z Biomatem i Piotrkiem przez niekolorową mapę mylimy go z czerwonym i odbijamy w prawo. Reszta pojechała dobrze. Po krótkim błądzeniu trafiamy na żółty szlak i 200m przed sobą widzimy naszą ekipę, która pcha rowery przez obszar ścinki drzew. Nawigatorzy z W-wy nie doczytali, że przed tabliczką DP nr 6 jest skręt w lewo, jadą dalej. Na liczniku 25km, chwila postoju, Tomek zostaje z nami.



Czerwonym szlakiem przez Lipowy Most, zielonym na Łaźnie.



Chwila postoju w Galerii Powstańców, dogania nas tu reszta ekipy - przez pomyłkę nadrobili 10km. Skręcamy w prawo w stronę Podsupraśla.



Punkt kontrolny w Supraślskim Centrum Informacji Ekologiczno-Turystycznej. Dostajemy herbatę i podbijamy karty.



Niebieskim szlakiem przez Cieliczankę, Królowy Most do Downiewa. Z Góry Świętego Jana zjeżdżają koledzy z Warszawy - znów pomylili trasę. Adam jest zadowolony z krótkiego postoju pod sklepem.



Zielonym szlakiem rowerowym przez Zatopolany do Topolan. Mijamy Stasieja - ma dziurę w oponie. Zaczyna padać lekki deszcz.



Za Hieronimowem w zielony pieszy na Nową Wolę. Doganiamy tu kolegów z Warszawy. Szukają punktu kontrolnego, krótki telefon do szefa trasy kolarskiej - Darka, punkt jest za Lewszami.



Koniec etapu, w bazie jest Powicher, który nas przegonił, przebrał się i zjadł. Dostajemy placki z mięsem.



Przy kubku herbaty dyskusja o dalszej trasie, pogodzie, hipotermii, dziesięciogodzinnej drugiej pętli w przymrozku i deszczu ew. propozycje na drugą setkę w barze albo strajk w stylu TDP. Zakłady czy ktoś poza Wikim przjedziedzie całą trasę.



Adam i Toosh decydują się na drugą setkę. Dla Tomka 50km to za mało, na 100 nie ma ubrań i jedzie ze Stefanem do domu. Powicher, Biomat, Jacek, Piotrek jadą na trasę trzeciej - 50km pętli. 'Jakby co, to pzyjedziemy po was samochodem.'



W szatni spotykamy Andrzeja, też jedzie na drugą pętlę, rzuca hasło 'bo trzeba być twardym, a nie miękkim' i startujemy. Sporo asfaltu i tempem ok. 28km/h doganiamy Zakrzewskich, preferują taktykę 'wolno ale bez postojów', dla nas trochę za wolno. Jedziemy przez Planty, Suszczę, Eliaszuki, Lewkowo, Narewkę do pierwszego punktu kontrolnego przy torach kolejki wąskotorowej. Cały czas pada mżawka.



Wzdłuż torów kilkaset metrów wąską ścieżką, która zamienia się w łąkę. Dojeżdżamy z Adamem do drogi, Andrzej staje 50m od nas. Minuta, dwie, trzy.

-Coś się stało?
-Nieeee, drogi szukam.


Przez Starą Białowieżę i Teremiski dojeżdżamy do karczmy w Budach. Pada mocniej, chowamy się pod parasolem.

-Do you wanna sleep here?
-No, we'll just sit down for 5 minutes.


Jeszcze 60km przed nami.



Omijamy Hajnówkę, kierujemy sie na Narew. Przez opady i ścinki drzew miejscami drogi są nieprzejezdne. Licznik pokazuje 10*C, jest ciepło. Skręcamy na Waniewo, błądzimy w okolicach Tokarowszczyzny i docieramy do drugiego punktu kontrolnego. Przez błoto sprzęt nie działa tak, jak powinien.



Kończymy drugą pętlę, Adam zasypia na bagażniku, budzimy Powichra. Okazuje się, że z 50km trasy wrócili tylko godzinę wcześniej, niż my z setki. Nic dziwnego - wyjechali ponad godzinę po nas, mieli dużo błądzenia w okolicach Rudnicy. Oddajemy karty, w tym roku nie ma chęci na trzecią pętlę.



O 4.00 idziemy spać. Pobudka o 7, śniadanie. Po izotonikach niektórzy leją, a inni...



W międzyczasie Stasiej wraca z trzeciej pętli. O 8.00 wyjeżdża na ostatnią, która Wikiemu zajęła ponad 4h. O 8:15 goni go Michał Zakrzewski. Obstawiamy, że nie zdążą. 3h do zakończenia, gadamy o sprzęcie, maratonach, Darek namawia nas na Harpagana. Dostajemy odznaki 'Przyjaciel Puszczy Knyszyńskiej'.



Czyścimy rowery.



Trzy minuty przed końcem - 11:57:

-Stasiej dojechał.
-Gdzie jest?
-zasnął na ławce...


Michał też zdążył.



Nagrody za konkursy wiedzy o Michałowie i Puszczy Knyszyńskiej. Dyplomy, kupa ulotek - oczywiście wszystko w płóciennych, ekologicznych (!) torbach.



Zakończenie, rozdanie dyplomów, blaszka blaszka i do domu.

-Pan X, za rok życzę trzystu km.
-Będzie czterysta.
-Zakrzewski Marek, za rok życzę trzystu km.
-Pięćset...


Podobno zamówione są już suche drogi i lepsza pogoda, a organizatorzy zaproponowali zmianę dystansu na '300km + bonus dla kolegi Wikiego'...





Obejrzyj całą galerię zdjęć:
Zażynek 2008


Relacja i zdjęcia - © Toosh.

Dodany przez powicher, dnia 2008-09-22 w kategorii: informacje

Wszystkich uczestników tegorocznego Zażynka zapraszamy do dzielenia się z nami swoimi zdjęciami, wspomnieniami, śladami z rejestratorów GPS i wszystkimi innymi materiałami. Do kontaktu z nami najlepiej używać formularza kontaktowego.

Dodany przez powicher, dnia 2008-09-19 w kategorii: zapowiedź

To już jutro - długo oczekiwany Rajd Zażynek. Test weryfikujący cały sezon treningu i przygotowań ;) 300 kilometrów i 24 godziny. Cztery pętle - 100 - 100 - 50 - 50 km. Start i meta każdej pętli w Michałowie. Tyle suchych faktów.

Rzeczywistość wygląda mniej kolorowo, zwłaszcza jeśli chodzi o zapowiadaną pogodę (wiatr chłod i deszcz) ale... co to było!

W poniedziałek możecie się spodziewać obszernej relacji ze zdjęciami, pozostaje tylko mieć nadzieję że wszystko się uda! Trzymajcie kciuki!

Dodany przez powicher, dnia 2008-09-16 w kategorii: zapowiedź

Dziś, 16 września do Białegostoku po raz szósty w historii zawita Tour de Pologne! Skutki tak wielkiej sportowej imprezy dało się odczuć już z samego rana - całe centrum jest właściwie zamknięte. Trwają ostatnie przygotowania. Najciekawsze wydarzenia czekają nas zapewne po godzinie 15:40, kiedy czołówka peletonu będzie wjeżdżać do Białegostoku.

Zapraszamy wszystkich do kibicowania!

PS Jeśli wszystko pójdzie ok, już wieczorem udostępnię fotorelację z imprezy ;-)

Dodany przez powicher, dnia 2008-09-16 w kategorii: relacja

Tour de Pologne 2008 w Białymstoku przeszedł już do historii. Było fantastycznie, kto nie był - niech żałuje ;-) Wszystkich zapraszam do obejrzenia galerii:

TDP Białystok 2008 (95 zdjęć)

Retransmisja w iTVP

Dodany przez powicher, dnia 2008-09-09 w kategorii: relacja

Trzeci całonocny rower już za nami. Spotkaliśmy się we czterech (Jurek, Problem, Biomat i Toosh - czyli ja) na placu miejskim o 21.00. Pojechaliśmy Szosą Kruszewską na Zerwany Most, po drodze zahaczając o Babią Górę z posągiem Światowida. Przed Zerwanym Mostem problem ma Problem- łapie gumę. W połowie drogi do Izbiszcz skręcamy na Śliwno, gdzie kończy się budowa kładki prowadzącej przez Narew. 1050m długości, 5 przepraw pontonowych i dwie wieże widokowe, z których podziwiamy rozlewisko Narwi, a Piotr zalicza bliskie spotkanie z narwiańską krową, śpiącą na drodze. Przez Łupiąnkę i Płonkę dojeżdżamy do Łap, za Surażem krótki instruktarz jak znaleźć Gwiazdę Północną i Miecz Oriona. Następnie jedziemy Szlakiem Konopielki, niestety w nocy nic nie widać. Kolejny postój w Tryczówce, Jurek zauważa sowę Płomykówkę, w polowaniu nie przeszkadza jej iluminacja kościoła. Z Rzepnik jedziemy prostą drogą na Białystok, rozdzielamy się przed 5.00 w Dojlidach.



Następna nocna jazda już na Zażynku! ;-)

Galeria: Całonocny Rower #3 - zdjęcia

Dodany przez powicher, dnia 2008-09-06 w kategorii: informacje

Jak już pewnie część z Was zauważyła, "uwolniłem" komentarze! Od teraz nie musicie czekać na zatwierdzenie komentarzy, pojawiają się one na stronie od razu po dodaniu.

Mam nadzieję, że wpłynie to korzystnie na "życie" strony oraz zmotywuje do częstszego i chętniejszego dzielenia się swoimi poglądami ;-)



© 2006-2012 Michał Powichrowski