Dzisiejsza data Dzisiaj jest: wtorek, 7 września 2010
Masa Krytyczna: piątek, 24 września 2010
Prognoza pogody Dokładna prognoza pogody: Wschód i zachód Słońca Wschód: 05:45
Zachód: 19:06
Przewodnik Rowerowy
dodaj miejsce dodaj trasę dodaj artykuł dodaj newsa dodaj film

Archiwum wiadomości

Dodany przez powicher, dnia 2007-07-23 w kategorii: relacja

Ostatnią sobotę postanowiliśmy przeznaczyć na wyjazd na północny zachód, w stronę Tykocina...

Trasa biegła głównie polnymi drogami o minimalnym (lub zerowym) natężeniu ruchu, co pozwoliło nam w pełni dostrzec piękno tego zakątka naszego województwa. Pogoda dopisała, jest więc też kilka ładnych zdjęć ;-)

Trasa:
Białystok - Krupniki - Porosły - Fasty - Jaworówka - Siekierki - Tykocin - Saniki - Sawino - Choroszcz - Białystok

Galeria:
Tykocin z góry

Dodany przez powicher, dnia 2007-07-09 w kategorii: relacja

Przedstawiamy krótkie podsumowanie kolejnego offroad'owego wypadu, tym razem bezpośrednio na wschód.
Po ostatnich deszczach, jak można było się spodziewać, wszystkie leśne drogi są podtopione :)
Szczególnie odradzamy próby przeprawiania się rowerem przez kałuże o długości przekraczającej długość roweru...

Animacja:
Płetwy SPD

Przebieg trasy:
Białystok - Królowy Most - łąki po lewej i lasy po prawej przed Sofipolem - Załuki - łąki i lasy przed Załukami - Szlak Napoleoński - Góra Św. Anny - Tryba Żwirówka - Białystok

Dystans/czas:
ok. 76km @4:20h

Galeria:
Kąpiele błotne

Dodany przez powicher, dnia 2007-06-29 w kategorii: relacja

Po ponad miesiącu na EC pojawia się długo oczekiwana galeria:
JWR Augustów

Dodany przez powicher, dnia 2007-06-20 w kategorii: ec info

Po ostatnim weekendzie dodaliśmy 2 nowe trasy - obejmują one tereny, które na EC były do tej pory słabiej opisane.
Oto one:
Izbiszcze - Złotoria - Dobrzyniewo
Baciuty - Turośń Dolna - Suraż - Wojszki

Dodany przez powicher, dnia 2007-06-13 w kategorii: relacja

Dziś udostępniliśmy nową opcję w przewodniku.
Chodzi o ikonkę symbolizującą trasę nadającą się w sam raz na nocną jazdę. Oczywiście dla jednych na nocny rower nadają się wszystkie trasy, inni o nocnej jeździe nie chcą nawet słyszeć - z tego powodu jest to tylko ułatwienie, swego rodzaju bajer ;-)
Mimo wszystko chcę wierzyć, że komuś przyda się on w planowaniu nocnej jazdy, zwłaszcza że ostatnio wysokie temperatury nie zachęcają do jazdy w dzień...

Nocne trasy oznaczone są czymś, co miało być księżycem:

Dodany przez powicher, dnia 2007-06-07 w kategorii: zapowiedź

Jako że nocne rowery EC, kończące się z reguły przed godziną 1 w nocy, zdążyły się już nam trochę znudzić, pojawił się pomysł organizacji roweru całonocnego. W sumie to pomysł taki pojawił się dokładnie rok temu, ale nie udało się zebrać odpowiedniej ekipy. Mamy więc nadzieję, ze tym razem się uda...

Lecz nie o naszej jeździe tutaj mowa. Tym newsem chcielibyśmy zachęcić wszystkich do jazdy nocą. Nocny rower to nic strasznego, czasami nawet nocą jest bezpieczniej niż w dzień. Jedno jest pewne - latem, gdy za dnia nie da się jeździć z powodu gorąca, nocny rower jest błogosławieństwem.

Jeździe całonocnej bardzo sprzyja fakt, że pod koniec czerwca (22.06) występuje letnie przesilenie, czyli - jak wszyscy wiedzą - najdłuższy dzień i najkrótsza noc w roku. Tak więc żeby rower był nocny, należy wyjechać przynajmniej po 22:00 (inaczej niż zimą, gdy każdy wyjazd po 17 był nocny).

Zakładając 2h na jakieś ognisko lub inną formę rozrywki, na samą jazdę w najkrótszym wariancie pozostają 3 godziny, czyli cała trasa powinna być planowana na około 60-80km. Najkrótszy wariant zakłada, że wyjeżdżamy wraz z końcem zmierzchu cywilnego i zaczynamy wracać wraz z nadejściem świtu cywilnego. Oczywiście nikt nie zabrania dłuższej jazdy, zwłaszcza że latem pierwsze godziny po wschodzie charakteryzują się przyjemnym chłodem, w przeciwieństwie do reszty dnia...

Trzeba oczywiście przygotować się lepiej niż na wyjazd dzienny, ponieważ nie zaznamy ani sklepu, ani (przez większość trasy) innego poza własnym źródła światła. Tak samo z dętkami - każdy powinien mieć dętkę, żeby w środku nocy nie bawić się w łatanie - od tego będzie dzień.

Podsumowując:

Plan: być na rowerze od zachodu do wschodu słońca, a raczej od zmierzchu cywilnego do świtu cywilnego (pod koniec czerwca to mniej więcej 22:00 ? 3:10)

Trasa: lasami, dookoła Białegostoku, zwłaszcza tereny północno-wschodnie

Wyposażenie: kamizelki odblaskowe, lampki na kierownice i na czoło (tzw. czołówki), jedzenie, przenośny grill, dętki, ewentualnie łatki, przynajmniej jedna pompka, mapa (!) itp. ;-)

Skład: tak naprawdę na całonocny rower może pojechać każdy, ale najlepiej żeby osoba taka miała za sobą przynajmniej jeden lub dwa wyjazdy na których w ciągu dnia zrobiła około 100km, liczy się również aktualna forma ale... nikt w nocy lasem nie pruje 30km/h z prostego powodu ? mało widać ;-)

Rower: nikomu nie trzeba mówić że rower musi być sprawny, jazda nocą to nie przelewki i dlatego najlepiej przed takim wyjazdem oddać rower do serwisu lub samemu dokonać niezbędnych napraw i regulacji - wpadka w środku nocy na pewno nie byłaby przyjemna

UWAGA!
Najlepiej przed nocnym rowerem przynajmniej raz przejechać planowaną trasę w dzień, ze zwróceniem uwagi na wszystkie charakterystyczne miejsca, ponieważ w nocy horyzont mamy 30m przed rowerem i nawigacja jest naprawdę trudna, zwłaszcza na leśnych drogach.
Nie ponosimy odpowiedzialności za ewentualne wpadki które mogą spotkać Czytelników na nocnych jazdach ;-)

Szerokiej drogi!

PS Liczymy na Wasze zainteresowanie nocnymi rowerami, dlatego w najbliższym czasie dodamy do użytku nową nocną opcję w dziale 'przewodnik'.

Dodany przez powicher, dnia 2007-06-06 w kategorii: relacja

Z 'lekkim' opóźnieniem informujemy o odbyciu się planowanego od tygodni Jednodniowego Wyjazdu Rowerowego.
Na dzień wyjazdu wybraliśmy niedzielę, 27 czerwca. O 8:15 spotkaliśmy się na przejeździe kolejowym niedaleko Dzikich. Na miejscu poza nami (powi, toosh) zjawił się także Jacek, Adam (ac1) oraz Stefan (pelegrino).
Po pamiątkowym zdjęciu ruszyliśmy w drogę. Wiatr wiał w plecy, więc jechało się wyśmienicie (gorzej było niestety w drodze powrotnej). Na drodze do Knyszyna (szosa) prędkość nie spadała poniżej 35km/h, na podjazdach rosła niektórym nawet do 62km/h ;-)
Do Augustowa dojechaliśmy odrobinę wcześniej niż planowaliśmy. Po krótkiej kąpieli w jeziorze przyszedł czas na obiad w Przewięzi. Po uzupełnieniu zapasów byliśmy gotowi do dalszej drogi. O tym co czeka nas w drodze powrotnej oznajmiły grzmoty nadchodzącej burzy.
Okazał się, że owa burza, a właściwie grado-burza, pochłonęła nas zupełnie za wsią o nazwie Bór. Na szczęście najsilniejsze uderzenie przeczekaliśmy na przystanku PKS.
Świeże i wilgotne powietrze spowodowało, że przez chwilę jechało się świetnie, niestety potem było już chyba tylko gorzej. Wiatr był nieubłagany, tak więc w Jaświłach musieliśmy zrobić duży postój na uzupełnienie zapasów. Mimo uzupełnienia wszystkich składników odżywczych, nie wszystkim udało się dojechać do końca - mnie na przykład Link4 musiało wyciągać z rowu gdzieś między Knyszynem a Białymstokiem ;-)

Mimo wszystko główny cel został osiągnięty, każdy przekroczył 200km, a średnia utrzymała się na poziomie 25km/h (do samego Augustowa wynosiła 30km/h - wiadomo, wiatr).

Dokładny przebieg trasy:
Przewodnik: Białystok - Augustów




Najnowsze filmy
Najnowsze trasy
Najnowsze miejsca
Najnowsze galerie
Najnowsze komentarze:
"http://toosh88.webnode.com/baulkany-2010/...
"http://gps.bikebrother.com/gmaps/gmapa.aspx?trasa=14345 ...
"testuje...
"Dzięki za przejażdżkę,...
Losowe zdjęcie
Polecamy


Rowerowy Białystok
designed by Fabryka Barw