Z 'lekkim' opóźnieniem informujemy o odbyciu się planowanego od tygodni Jednodniowego Wyjazdu Rowerowego.
Na dzień wyjazdu wybraliśmy niedzielę, 27 czerwca. O 8:15 spotkaliśmy się na przejeździe kolejowym niedaleko Dzikich. Na miejscu poza nami (powi, toosh) zjawił się także Jacek, Adam (ac1) oraz Stefan (pelegrino).
Po pamiątkowym zdjęciu ruszyliśmy w drogę. Wiatr wiał w plecy, więc jechało się wyśmienicie (gorzej było niestety w drodze powrotnej). Na drodze do Knyszyna (szosa) prędkość nie spadała poniżej 35km/h, na podjazdach rosła niektórym nawet do 62km/h ;-)
Do Augustowa dojechaliśmy odrobinę wcześniej niż planowaliśmy. Po krótkiej kąpieli w jeziorze przyszedł czas na obiad w Przewięzi. Po uzupełnieniu zapasów byliśmy gotowi do dalszej drogi. O tym co czeka nas w drodze powrotnej oznajmiły grzmoty nadchodzącej burzy.
Okazał się, że owa burza, a właściwie grado-burza, pochłonęła nas zupełnie za wsią o nazwie Bór. Na szczęście najsilniejsze uderzenie przeczekaliśmy na przystanku PKS.
Świeże i wilgotne powietrze spowodowało, że przez chwilę jechało się świetnie, niestety potem było już chyba tylko gorzej. Wiatr był nieubłagany, tak więc w Jaświłach musieliśmy zrobić duży postój na uzupełnienie zapasów. Mimo uzupełnienia wszystkich składników odżywczych, nie wszystkim udało się dojechać do końca - mnie na przykład Link4 musiało wyciągać z rowu gdzieś między Knyszynem a Białymstokiem ;-)
Mimo wszystko główny cel został osiągnięty, każdy przekroczył 200km, a średnia utrzymała się na poziomie 25km/h (do samego Augustowa wynosiła 30km/h - wiadomo, wiatr).
Dokładny przebieg trasy:
Przewodnik: Białystok - Augustów
dobrze było, a jak! ;-)

dobrze było