Cieszę się, że akcja z wystawianiem mandatu spotkała się z tak (niespodziewanie wręcz) dobrym przyjęciem. Przez kilka ostatnich dni odnotowaliśmy ponad 4000 unikalnych odwiedzin.
Zmotywowało to mnie do stworzenia jeszcze jednego projektu - skierowanego do pieszych.
Więc... Jeśli denerwują Cię piesi chodzący po drodze dla rowerów, a nie chcesz się do nich odzywać (bywają chamscy i zdesperowani) - uśmiechnij się do nich i daj im ulotkę!

Sposób użycia:
1. Ściągnij plik PDF z naszej strony, wydrukuj tyle sztuk, ile potrzebujesz.
2. Wytnij ulotki i trzymaj w łatwo dostępnym miejscu (kieszeń w kurtce).
3. Pojedź tam, gdzie nieuświadomionych pieszych jest najwięcej (hipermarkety ;)
4. Jedź między ludźmi i powoli, uśmiechając się (chyba, że masz kominiarkę) rozdawaj ulotki, po czym znikaj w przestrzeni! :D
POBIERZ ULOTKĘ - 4 ulotki na stronie A4 (w formacie .PDF)
NOWOŚĆ! POBIERZ ULOTKĘ 'eko' - 8 ulotek na stronie A4 (w formacie .PDF)
Oczywiście zachęcamy do rozpowszechniania wzoru ulotki - umieszczajcie linki do pliku na swoich stronach lub wstawiajcie na swoje serwery, prosimy tylko o podawanie naszej strony jako źródła ;)
Hehe, śliczne :) To co następne? Może ulotka dla debili, który wyprowadzają swoje pieski na spacer i nie pilnują, aby pieski te nie chodziły po ścieżkach rowerowych? Ja takich spotykam od groma, aż się czasem chce pieska przejechać - robiłbym to, gdyby nie fakt, że życie innych, niż ludzie, zwierząt szanuję bardziej, niż nagłupszego z nich - naszego gatunku.
A gdzie ulotka dla rowerzystów, którzy wjeżdżają tam gdzie nie powinni i olewają wszystkie przepisy ruchu drogowego i zasady dobrego wychowania?
Ortografia! Między "50" a "zł" powinna być spacja.
admin: dzięki, już poprawiłem ;)
a ja tam osobiście przyśpieszam gdy widzę szczęśliwie hasającego pieszego po ścieżce rowerowej. Przyłożenie w pieszego przy 40km/h to nie miła perspektywa, ale mniej dla mnie niż dla nich. :) Byłem kurierem rowerowym i ścieżek trzymam się bardzo rzadko (te głupie ograniczenie prędkości), ale jak już wjadę, to nie chcę odpowiadać też za potrącenie świętej krowy - pieszego.
no a jaka kara jest za jazde rowerem po chodnikach ktore sa przeznaczone dla pieszych
czeciu pomyliłeś forómy. my wytrawni roweżyści nie jeźdźimy po hodnikah i nie płacimy mandatkuw i nie znamy wielkości karuw za to wykroczenie. heheeee.
Znakomita akcja, wydrukuję i polecę znajomym.
Pozdrowienia!
Tomek
http://wroclaw.fotolog.pl
education, not regulation!
Piesi placa 50 za wlezienie nam, a my 100 za wjechanie im. A po co to? Musze jezdzic po chodnikach, bo w mojej dzielnicy ulaca jest wybrukowana kocimi lbami. Wole dzwonic z daleka a dziekowac za ustapienie z bliska, i na ich chodniku i na naszej sciezce, usmiechac sie, niz grozic. Bo moze i oni wsiada juro na rower, a ja bede chodzil pieszo, a zyc przyjemniej bez wrogow za to wsrod przyjaciol. Namolnym lazikom sciezkowym nie chcialoby sie nam bruzdzic, jakby jechal rower za rowerem, a jak jedzie jeden na godzine, co co im sie dziwic?
Większość dróg dla rowerzystów powstało na chodnikach dla pieszych często pozostawiając mniejszą część chodnika pieszym.W dodatku gdzieś tak od pół roku rowerzyści masowo okupują chodniki które od wielu lat były wyłącznie dla pieszych . Widać jak pędzą i lawirują między pieszymi nieraz całe hordy rowerzystów . Wg . dziennikarzy piesi obok drogi rowerowej powinni chodzić gęsiego a wyprzedzenie czy ominięcie osoby z wózkiem czy pary osób nie wchodzi w rachubę gdyż - kończy się z reguły wejściem na pas dla rowerzystów. Dziennikarze bronią i usprawiedliwiają rowerzystów bo podciągają ich pod święte krowy i wolą narzekać na pieszych czy zmotoryzowanych . Zresztą piesi nie mają lobby ani oficerów więc o interes ich i obronę nikt nie występuje. Rowerzyści uważają ,że skoro pieszy łamie przepisy to oni też mogą łamać przepisy . Tylko jest jedno ale - piesi po drogach rowerowych rzadziej wchodzą z roztargnienia czy bez musu a rowerzyści wg .nowych przepisów po chodnikach między pieszymi mogą jeździć jak kto woli i chce . Wejście na drogę dla rowerzystów jest prawie przestępstwem i kończy się często obdzwonieniem a nawet zruganiem czy wyzwaniem pieszego , natomiast pieszy na chodniku ma być rozumny, tolerancyjny i wyrozumiały .Tłumacząc się także ,że rower przecież nikogo nie zabije a gdy samochód potrąci bywa różnie .Wg. Ewy Wolak piesi powinni cieszyć się z obecności rowerzystów na chodniku a zmotoryzowani od zajeżdżania drogi ,spowalniania ruchu samochodowego i szachownicy czerwonych pasów . Czy ktoś robił obliczenia ile więcej zużywają paliwa i emitują więcej spalin samochody gdy są spowalniane przez rowerzystów i gęstą infrastrukturę rowerową ? Dlaczego w miastach są korki drogowe i co ciekawe zwiększa się ilość rowerzystów i samochodów też ? Spróbuj przejechać zbyt blisko rowerzysty to usłyszysz wyzwiska lub gesty pobudzonego osobnika . Natomiast gdy on przejeżdża zbyt blisko ciebie np. z prawej strony niemal ocierając się o lusterko samochodu - to jemu wolno i masz milczeć bo chronią go przepisy oraz propagatorzy szału rowerowego.Pamiętaj stronniczy dziennikarzu ,biurokrato i decydencie rowerowy - to zmotoryzowaniu dzięki opłatom ,wydatkom ,mandatom wnoszą najwięcej do kasy gminy i budżetu państwa oraz są źródłem utrzymania innych dlatego więcej szacunku dla zmotoryzowanych .Pamiętaj zakłamany i obłudny urzędniku - chodzenie po chodniku między jadącymi rowerzystami z inną kulturą i mentalnością niż zagranicą , nie należy do przyjemności .Chyba ,że gdzieś tak lubią chodzić między rowerzystami to niech chodzą . Ale ja w zbiorowym "sadomasochizmie "chodnikowym wśród pieszych nie będę brał udziału - gdy co chwilę jakiś rozpędzony rowerzysta koło mnie przejeżdża . Protestuję - widząc brak bezpieczeństwa , utrudnienie życia , chamstwo i agresję na chodniku . Tylko ,że niektórzy sprawcy zamieszania na chodniku swoich błędów i złego zachowania nie widzą ale za to widzą pieszych jak źle chodzą i łamią przepisy .Jest jakaś mniejsza część rowerzystów zachowujących się normalnie ,przewidująco i przepisowo ale ta mała grupa nie jest w stanie zmienić złego wizerunku rowerzysty . Rowerzysty który żąda tolerancji i zrozumienia wobec siebie a nie dając nic w zamian bo są tylko pretensje , nowe żądania i ograniczenia dla innych oraz nagminne łamanie przepisów ruchu drogowego i ignorancji innych .

Dla mnie takie działania kojarzą się z walką z wiatrakami. Najprostszym przykładem, to są chyba same przejścia dla pieszych z których dużo osób korzysta, a jeszcze więcej nie i woli przeskoczyć przez ulicę 5 metrów od "zebry". Zresztą takiego czegoś to powinni od dziecka uczyć w szkołach np., a teraz dla babć, dziadków i ogólnie osób starszych(najwrażliwszch na "dzwony" z rowerem) to się nie wytłumaczy, że tak nie można. Gdyby nasi ORMOwcy (tudzież Straż Miejska) odpowiedzialni za porządek w mieście zajęli się tym, to może by to coś zmieniło....