Najnowsze trasy + dodaj
Najnowsze miejsca + dodaj
Najnowsze galerie
Najnowsze filmy + dodaj
2008-04-01  •  powicher  •  informacje

Wydawać by się mogło, że nowatorskie rozwiązania dotyczące ścieżek rowerowych w Białymstoku osiągnęły najwyższy możliwy pułap - jednak kreatywność naszych włodarzy po raz kolejny przekroczyła wszelkie granice... No właśnie czego? Zdrowego rozsądku? Na pewno nie przekroczyła jednak pewnej granicy prędkości, bo właśnie o niej tutaj mowa.
W zeszłym roku oddano do użytku pierwszą w okolicy ścieżkę rowerową "z prawdziwego zdarzenia" - ścieżkę Białystok - Supraśl. Mimo wielu zastrzeżeń, ścieżką jeździ się naprawdę dobrze. Właściwie powinienem napisać "jeździło się", ponieważ ostatnio pojawiły się na niej progi zwalniające...
Progi znajdują się na 3 najdłuższych zjazdach, na których można było się spokojnie rozpędzić do rzekomo "niebezpiecznej" prędkości 60km/h. Jak widać ktoś postanowił zadbać o nasze "bezpieczeństwo", odbierając jednocześnie rowerzystom coś najcenniejszego - wolność.
Progów nie da się ominąć - po obu stronach w nasypie znajdują się wielkie wyrwy. Jedynym wyjściem jest hamowanie lub przeskoczenie nad nimi - zresztą urzędnicy przyzwyczajali już nas do trudniejszych rzeczy (np. teleportacja przez skrzyżowania).



Pozostaje tylko liczyć na zdrowy rozsądek tych, którym powierzyliśmy władzę – jeśli jednak się on nie ujawni, ze swojej strony możemy podjąć próby demontażu tych potworków lub też pisać pisma do odpowiednich urzędów (wzory druków można znaleźć na www.rowerowy.bialystok.pl).
A więc - śrubokręty i długopisy w dłonie - pora zwalczyć kolejny bubel!


AKTUALIZACJA

Oczywiście (na szczęście!) był to tylko żart, mamy nadzieję że zmobilizowaliśmy niejednego rowerzystę do pojechania osobiście na ścieżkę i sprawdzenia jej faktycznego stanu... ;)

Dodany przez Sprycha, dnia 01-04-2008 01:58:34

Wilcze doły byłyby tańsze i na pewno nie do wykręcenia ;)

Dodany przez pro, dnia 01-04-2008 07:43:33

A jak ktoś nie zauważy i się wybije w powietrze na czymś takim? I zrobi sobie krzywdę? To cale PO przestaje mi się podobać...

Dodany przez DuzyMarek, dnia 01-04-2008 20:38:30

Tego jeszcze w naszym kraju nie było :D. Żenada po prostu

Dodany przez ponton, dnia 02-04-2008 11:30:51

Dla mnie to wcale nie zabrzmiało jak dowcip :)
W Warszawie na ścieżce nad Wisłą były kilka lat temu progi. Chodziło o to, aby rowerzyści nie wpadali na pijanych klientów ogródków piwnych. Progów było kilka na odcinku 1 kilometra.

Dodany przez DuzyMarek, dnia 03-04-2008 00:42:49

Ha ha ha!
Już myślałem, że nikt mnie w tym roku nie wkręci.

Gratuluję inwencji!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. E-cycle.info nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
© 2006-2012 Michał Powichrowski