Na ostatniej nocnej jeździe pojawiło się 10 osób - to nowy rekord. Wystartowaliśmy o 20.10 z mostu w Fastach, pojechaliśmy przez Jurowce, Wasilków, później nowym asfaltem za Studziankami w kierunku wiaty w lesie (przed Podsupraślem). Po szybkim ognisku z wysokowęglowodanowymi kiełbasami i potwierdzeniu wygranej Polski ruszamy przez Góry Krzemienne, leśną galerię powstańców "Krzyże" na groblę i do Supraśla. Księżyc jest niemal w pełni, niebo bezchmurne - część osób przejeżdża całą groblę z wyłączonymi lampkami. Spod świętej sosny zielonym szlakiem pędzimy w kierunku jeziora Komosa, gdzie problem ma znów Problem - rusałka z jeziora zrywa mu łańcuch. Dalej w kierunku Sowlan, panorama nocnego Białegostoku o 00:40, rozjazd i do domu.
Dystans: 79 km
Czas jazdy: 3:50
Nocny Rower 4 + ognisko (galeria #1)
Nocny Rower 4 + ognisko (galeria #2)
Sprawa następnej nocnej jazdy pozostaje otwarta - mam nadzieję, że w tym roku odbędzie się przynajmniej jeszcze jeden wyjazd.
"Śnieżny nocny" też byłby niegłupim pomysłem, ale póki co nikt nie chce zimy ;]
Fajnie było.Wyrównana grupa,nikt nie narzekał.Jak pogoda dopisze to znowu jedziemy.
Jazda nocą to nowe wrażenia smakowe. Chociaż po ostatnim Zażynku jestem zdołowany. Taka nocna terapia pozwala wrócić do normalności. Pozdrawiam wszystkich, którzy cierpliwie czekali aż zepnę łańcuch poprawnie.
.jpg)
Było świetnie!
Kiedy następna nocna jazda?
Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku (: